wizards101
wizards101
MMO24.PL - Primary Quest « Forum « Ogólne « MMO24.PL (Zarejestruj się) « Sondy « Waszym zdaniem. Czy gry mmo są niebezpieczne?
Ankieta
Pytanie: Czy gry MMO są niebezpieczne?  (Głosowanie skończone: Październik 26, 2008, 15:00:59 )
Bzdura! Oczywiście, że nie. - 7 (36,8%)
Nie. - 4 (21,1%)
Nie myślałem o tym. - 0 (0%)
Tak. - 7 (36,8%)
Nie ma gorszej formy rozrywki! - 1 (5,3%)
Głosów w sumie: 19

Strony: [1] 2 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Waszym zdaniem. Czy gry mmo są niebezpieczne?  (Przeczytany 8607 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Administrator
Bot Train
********
Reputacja +97/-3
Wiadomości: 3504
Offline Offline
Płeć: Mężczyzna
« : Październik 16, 2008, 15:00:59 »

Hej, wielokrotnie słyszymy, czytamy, oglądamy, że gry komputerowe to zło tego świata. Myślałem, że nie może być gorzej gdy przypomniałem sobie sytuację z Tibią, śmierć z wycieńczenia jakiegoś maniaka w Korei, zabójstwa o wirtualne przedmioty, rozwody, sądy, etc.
Ciekaw jestem waszej opinii na ten temat. Czy faktycznie uważacie, że gry mmo to zło tego świata i najbardziej niebezpieczna forma rozgrywki komputerowej? Czy to forma narkotyku, który równie szybko i skutecznie uzależnia jak nikotyna, alkohol czy narkotyki? Kiedyś na forum poruszaliśmy ten temat i przykład skrajnego przypadku tu przeczytasz ten wątek.

Czy może to wszystko jest przesadą i ludzie zrobili sobie kozła ofiarnego z tego typu rozgrywki, podobnie jak klika lat wcześniej wszystkich fanów muzyki heavy metalowej nazywano satanistami?
Ciekaw jestem waszych opinii. Zapraszam do dyskusji.

Pzdr!
« Ostatnia zmiana: Październik 19, 2008, 19:05:31 wysłane przez Ganisz » Zapisane

Raid Boss
********
Reputacja +22/-1
Wiadomości: 983
Offline Offline
Płeć: Mężczyzna
WWW
« Odpowiedz #1 : Październik 16, 2008, 15:18:04 »

Cóż, zakładając że mądrze używane to nie są niebezpieczne - no co innego jak się bez rozsądku gra, no ale w ten sposób to wszystko może być niebezpieczne.
Media często zwalają winę na gry bo to wygodne - jak dziecko powie, że to dlatego, że źle w domu, nie rozmawia z innymi itp to źle, problem społeczny itd. A jak powie, że "tak było w grze" no to sprawa prosta winne są gry. Zawsze się przywołuje jakieś historie typu: nastolatek pobił matke, bo zabroniła mu grać, a przecież granie było tu powodem jakim mogłobyć duzo innych rzeczy.
Zapisane

http://signup.leagueoflegends.com/?ref=4bfc1c066bcd9 <- Załóż konto z mojego reflinka (lub poleć komuś), w zamian podzielę się wiedzą i odpowiedziami na pytania.

Dołącz do nas na Facebooku!
Farmer
***
Reputacja +5/-7
Wiadomości: 176
Offline Offline
« Odpowiedz #2 : Październik 16, 2008, 16:13:56 »

Hehe, wlasnie Ganisz zadales pytanie ludziom uzaleznionym, czy widziales kiedys by ktos taki przyznal sie do uzaleznienia?, kazdy gra z glowa, kazdy wie kiedy przestac itd. itd. ale mowia to caly czas w wiekszosci ludzie uzaleznieni Uśmiech , ja mam tego swiadomosc wiec pewnie to pierwszy krok do podjecia leczenia, tylko pytanie po co, gdy mi z tym dobrze Język
Zapisane

Luna
DeathAdders
Kardrigern - Warcryer
Kard - Warsmith

Farmer
***
Reputacja +6/-0
Wiadomości: 209
Offline Offline
Płeć: Mężczyzna
« Odpowiedz #3 : Październik 16, 2008, 16:19:21 »

Bzdura, oczywiście, że nie. Gry - jak wszystko na tym świecie - są dla ludzi. A niebezpieczne się stają, jeśli ktoś nie wie jak z nich korzystać. Od czekolady też można się uzależnić i będzie nebezpieczna Uśmiech
Pozdrawiam
Zapisane

Piszę poprawnie po polsku

Heallweg - Hierophant - serv. Hindemith - Clan: Core
______________
Prophet jest najlepszym buferem w grze...
Administrator
Bot Train
********
Reputacja +97/-3
Wiadomości: 3504
Offline Offline
Płeć: Mężczyzna
« Odpowiedz #4 : Październik 16, 2008, 16:23:12 »

Ok ale czy nie macie wrażenia, że czekolada nie ma czarnego PR a gry komputerowe, tak. Czy są niebezpiecznie? Czy jazda samochodem jest niebezpieczna? Teoretycznie nie ma powodów do zmartwień ale obiektywnie patrząc ile czasu zmarnowaliście siedząc przed komputerem? Ile razy była awantura w domu bo ty wciąż siedzisz przed komputerem? Czy w świetle takich sytuacji mmo nie są niebezpieczne? Pamiętajcie, że istnieje pojęcie cyberholizmu.

Pzdr!
Zapisane

Grind Addict
****
Reputacja +4/-1
Wiadomości: 320
Offline Offline
Płeć: Mężczyzna
« Odpowiedz #5 : Październik 16, 2008, 20:52:36 »

Dlatego ja wciagnolem ojca w mmo czyt. L2 i matka juz sobie darowala : P
Zapisane

What does "LOL" mean?
Reputacja +3/-0
Wiadomości: 24
Offline Offline
Płeć: Mężczyzna
« Odpowiedz #6 : Październik 16, 2008, 23:51:43 »

To ja się troszkę rozpiszę jeśli można.

W dzisiejszej cywilizacji ludzie rodzą się i umierają w zimnych metalowych miastach gdzie ogólne pojęcie o tym na czym stoimy kończy się na "rozwój" i "technika". Ludzie znudzeni codzienną monotonnością szukają sensu życia. Nie znajdą nawet jeśli by bardzo tego chcieli, dowiedzą się pod koniec swego życia, jednak to długa sprawa więc czas trzeba zabić. Jak? Hobby albo pasja.

A teraz serio, jeżeli zwyczajnemu człowiekowi się coś podoba, smakuje itd. to łatwo się mu od tego uzależnić, ale czy my gramy tylko dlatego że jesteśmy uzależnieni? Nie, gramy bo nam się podoba (AMEN!), a to że jesteśmy uzależnieni to dlatego że nie akceptujemy innej formy rozrywki albo jesteśmy zbyt leniwi aby ów, inną rozrywkę odkryć. Gram bo lubię!

A co do tych gadanin że ktoś tam kogoś zabił bo mu okradł konto, ktoś padł ze zmęczenia, zabił połowę kamienicy bo przerywała mu farmienie to już wina tego człowieka. Trzeba mieć zdrowy umysł i pojęcie o tym co jest prawdą, a co zapisem cyfrowym (co nie jest trudne) bo inaczej ma się tego typu odchyłki.

Czy powodem takich odchyłek może być czas spędzony na graniu? Szczerze wątpię, ja gram odkąd pamiętam, pamiętam złote czasy pegasusa (Tank 1990) przez pierwsze piękne gry PC (Asteroid, Wolfenstein 3D, Duke Nukem 3D, C&C) kiedy to miałem małe pojęcie o grach ale wiedziałem że to lubię i choć wciąż spędzam POTWORNE wręcz ilości czasu przed komputerem (Neta mam od dwóch lat dopiero!!!) to jakoś jeszcze nikogo nie zabiłem, a psychiki o ile wiem zrytej nie mam Język

Zatem czy uzależnienie od gier typu MMO może być groźne? Według mnie zależy od ciebie, póki grasz i cieszysz się z tego to OK, jednak jeśli zaczynasz próbować zrobić PK nauczycielce bo ci wlepiła "Pałę" za sprawdzian, to usiądź w fotelu, wypij meliskę i poczytaj jakąś przyjemną książkę o intrygującym życiu kretów, albo wyjdź na dwór i zobacz czy niebo wciąż jest niebieskie a słońce dalej jest widoczne gołym okiem.

Pzdr ;*
Zapisane

Jam jest królem, panem i władcą swojego twardziela, za pozwoleniem wrogów sponiewiera!
Raid Boss
********
Reputacja +18/-21
Wiadomości: 988
Offline Offline
Płeć: Mężczyzna
WWW
« Odpowiedz #7 : Październik 17, 2008, 06:12:49 »

http://gamecorner.pl/gamecorner/1,86013,5796490,Henry_Jenkins_obala_osiem_mitow_dotyczacych_gier.html
« Ostatnia zmiana: Październik 17, 2008, 09:07:50 wysłane przez Króliczek » Zapisane

WTB> Life, PM!
*********
Reputacja +65/-13
Wiadomości: 1975
Offline Offline
Płeć: Kobieta
WWW
« Odpowiedz #8 : Październik 17, 2008, 09:21:55 »

Ciekawe, czy sam jest graczem. Mrugnięcie

Ja osobiście uważam, że gry są dla ludzi... To, że niektórzy zabijają z powodu pikselków... to jest chore, i należy ich leczyć, ale powodem nie są na pewno gry, co najwyżej mogą sobie taki pretekst znaleźć. Prędzej powodem jest urażona duma (jak on śmiał skopać mi tyłek?!) a jak taka osoba ma problem z odróżnianiem świata realnego od gry komputerowej, to tragedia prawie gotowa.
Zapisane

L2: EE (A grade) / BD (C grade)
Administrator
Bot Train
********
Reputacja +97/-3
Wiadomości: 3504
Offline Offline
Płeć: Mężczyzna
« Odpowiedz #9 : Październik 17, 2008, 09:36:49 »

Heh, nie chcę być adwokatem strony, która uważa gry mmo za niebezpieczne ale widzę, że nie ma ludzi, którzy oficjalnie za tą stroną się opowiadają. Jednocześnie ankieta wskazuje coś zupełnie innego. Znalazły się osoby, które uważają, że gry mmo są niebezpieczne. Szkoda tylko, że nie wypowiedziały się w tym wątku.
Widzicie, ja osobiście jestem graczem od małego, pamiętam jak dostałem stację gier, chyba producentem było Atari, na której grałem w paletki (czyli 2 pałeczki odbijają piłeczkę), później było Atari, Amiga i pierwszy blaszak PC 486, następnie kolejne odsłony procesorów i kart graficznych aż do dziś. Pewnie, że tłumacze to sobie tak jak wy to opisujecie, czyli gram bo lubię. Jest to moja pasja, hobby. Gry zawsze mnie interesowały i poświęcałem im dużo czasu. Teraz jednak dochodzimy do sedna. Gier MMO. Gier iście piekielnych! Dlaczego? Dopiero przy grach MMO rozumiem co znaczy strata czasu, utrata poczucia czasu, etc. Po prawdzie zaczęło się to już wcześniej, przed MMO, przy pierwszych grach sieciowych. Nie mówię tu o podłączeniu dwóch kompów u kolegi tylko o pierwszych nockach w kafejkach internetowych, spędzonych na młóceniu w CS czy Starcrafta. Wówczas zaczęła się mania gry po sieci z innymi ludźmi. Gra przestała być grą. Stała się rywalizacją. Rywalizacją, na której opiera się dzisiejsze gry MMO.
Myślę, że to jest element, który tak bardzo przyciąga w grach MMO. Zwróćcie uwagę, że w przypadku gdy zabraknie wam sieci to co robicie? Gracie? Raczej nie, zajmujecie się czymś innym, choćby książką lub filmem. Ewentualnie odpalicie grę single. I tu pytanie. Ile czasu poświęcacie na grę single? Moim zdaniem zdecydowanie mniej niż MMO. Tu jest właśnie problem.
Gry MMO są skonstruowane na zasadzie nieskończoności. Jak możesz skończyć grę, która nie ma końca? Oczywiście, teoretycznie ma. Na tą chwilę. Jednak producenci, autorzy w tym samym momencie pracują nad tym aby end game przesunąć jeszcze dalej i to w czasie, który poświęcamy na dotarcie do tego mirażu jakim jest end game na dziś. Hmm, torchę to zagmatwałem ale chyba rozumiecie. Dlaczego AoC pada na łeb na szyję? Bo FC spóźniło się z wytworzeniem kolejnej iluzji end game, bo wydało produkt nie przygotowany do dzisiejszych potrzeb graczy. Gdyby AoC (nawet z gorszą grafiką) pojawił się 3 lata temu byłby hitem totalnym i zdominowałby rynek. Dziś gracze chcą czegoś więcej. Chcą całkowicie zatracić się w grach MMO. Demonicznie to brzmi, prawda?
Z drugiej strony zobaczcie ile oferują dzisiejsze MMO, poza samą rozgrywką, element rywalizacji jest głównym patentem od samego początku bijącym po oczach. Już na okładkach pudełek dowiadujesz się, że staniesz po JEDNEJ ZE STRON. Proste, prawda? Idąc dalej, pomijając cały system gry, grafikę i realia. MMO oferują coś czego nie ma w innych grach. Potężnie rozwinięte community. Dobre MMO ma lepiej rozwinięte Community niż gameplay. To właśnie za sprawą ludzi MMO jest inne, wyróżniające się i niemal nieśmiertelne. To dzięki temu możemy coraz więcej elementów przenosić z rl do wirtualnego świata. Klany = firmy, rodziny, przyjaciele. Pojawiają się śluby graczy, stroje pod tą okazję, budowanie domów, wyposażanie ich, zarabianie pieniędzy a w dodatku wirtualny świat zaczął wpływać na rl. Ebay, płacenie żywej gotówki za przedmioty wirtualne, kasę wirtualną, etc.
Kiedy zastanowimy się bardziej MMO naśladuje w coraz większym stopni nasze życie. Ludzie zaczynają emocjonalnie przywiązywać się do postaci, przedmiotów, wirtualnych gildii, przyjaciół słyszanych na TS, etc. Dlatego nie dziwi mnie fakt, że ktoś pozwał do sądu swojego partnera za kradzież przedmiotów znajdujących się na postaci...
Podsumowując, MMO tworzy alternatywną rzeczywistość, w której uwielbiamy się zanurzać. Problem polega na tym, że tak skutecznie to robimy, że w wielu wypadkach nie dostrzegamy świata za firewallem Mrugnięcie Nie mówcie tylko, że to są świry, które nie rozróżniają rl od MMO. Tych świrów jest coraz więcej i jestem w 100% przekonany, że przynajmniej raz sobie powiedzieliście - "qwa, jestem powalony, zawaliłem nockę a zaraz mam egzamin, pracę, ślub" Mrugnięcie

Ps. Znam zasadę wszystko jest dla ludzi ale z głową, więc proszę nie używać tego argumentu i wysilić się na coś lepszego Mrugnięcie

Pzdr!
Zapisane

Mob-slayer
**
Reputacja +3/-0
Wiadomości: 91
Offline Offline
Płeć: Mężczyzna
WWW
« Odpowiedz #10 : Październik 17, 2008, 11:23:44 »

Chylę czoła Ganiszu, podstawowe kwestie zostały właśnie wypowiedziane, więc nie ma tu już chyba nad czym dyskutować.
Czytając Twój post przypomniał mi się fragment jakiegoś programu tv, w którym osoby w wieku naszych matek i ojców zachwalały sobie grę pod nazwą "Second Life", w których można stworzyć postać taką samą jak my sami, jednak "ciut" lepszą, ładniejszą, atrakcyjniejszą. Już sam tytuł jest aż nazbyt wymowny, więc pozostawię to bez komentarza.
MMO kusi z każdej niemal strony, daje upust naszym zachciankom i odrywa od trosk szarej codzienności, nic dziwnego zatem, że coraz więcej osób sięga po ten rodzaj rozrywki. Kwestią pozostaje jedynie czy gracz mądrze wykorzysta możliwości gry i ... swoje Z politowaniem
Zapisane
Administrator
Bot Train
********
Reputacja +97/-3
Wiadomości: 3504
Offline Offline
Płeć: Mężczyzna
« Odpowiedz #11 : Październik 17, 2008, 11:51:17 »

Czytając ten topic, przypominają mi się gorące dyskusję na innym forum. Myślę, że takich dyskusji nam trzeba. Rozumiem Min, że potwierdzasz moje przypuszczenie, że mimo wszystko świat MMO jest niebezpieczny? Pod maską rozrywki i niewinnej zabawy czai się coś co wciąga i nie wypuszcza? Mrugnięcie Ahhh, jak ja kocham takie porównania. Jakże obrazowe ale zupełnie nie opisane, jak u Lovecrafta ^^

Podsumowując, gry MMO są niebezpieczne! Przynajmniej moim zdaniem.

Pzdr!
Zapisane

Farmer
***
Reputacja +5/-7
Wiadomości: 176
Offline Offline
« Odpowiedz #12 : Październik 17, 2008, 12:25:55 »

Ja zawsze takie stwierdzenia "niebezpieczne" porownuje do "duzo", ciezko powiedziec ile to duzo. Tak samo ciezko okreslic stwierdzenie "niebezpieczne" bo dla kazdego z nas znaczy to calkiem cos innego. Jezeli przez "niebezpieczne" rozumiesz to, ze przez gry ktos kogos zabija, jest bardziej agresywny, umiera na otylosc, to ja uwaza, ze to nieprawda, zabija bo zglupial, mogl zglupiec takze od codzinnego robienia obiadu, albo i tak mialby powod jakis by zabic, granie ma tu nic do rzeczy. Jest agresywny, ta agresje raczej gry nie wywolaly, tylko srodowisko w jakim sie wychowuje, albo choroba psychiczna. Umiera na otylkosc - npewno nie z powodu siedzenia przed komputerem, bo jak tak siedzi i gra to nawet nie ma czasu na jedzenie Język .
Natomiast jesli przez "niebezpieczne" rozumiesz - tracenie czasu, zawalanie niekiedy waznych rzeczy, niedosypianie, ograniczenie swojej aktywnosci zyciowej do grania, to tak tu sa bardzo niebezpieczne i mysle, ze w tym zakresie sam im ulegam, dobrze, ze mnie czasem zona pojedzie i potrafi sprowadzic na ziemie, bo inaczej mogloby sie dla mnie to bardzo zle skonczyc.
pzdr
Zapisane

Luna
DeathAdders
Kardrigern - Warcryer
Kard - Warsmith

Administrator
Bot Train
********
Reputacja +97/-3
Wiadomości: 3504
Offline Offline
Płeć: Mężczyzna
« Odpowiedz #13 : Październik 17, 2008, 12:52:10 »

Widzisz Kard, ja raczej chciałem pokazać pewien proces, który w nas zachodzi wykazać, że właśnie ów proces prowadzi do niebezpieczeństwa. Sama gra jest tylko środkiem. Oczywiście gdyby nie ona, sam proces by się nie rozpoczął. Chodzi o to, że gry MMO bardziej niż inne wpływają na graczy. Tworzą emocjonalną więź i to już jest niebezpieczne, bo jak wiemy w emocjach ludzie robią dziwne rzeczy. A te właśnie rzeczy są efektem procesu, który rozpoczyna się w momencie rozpoczęcia gry.
Nie jestem świrem i wiem, że nie można ułożyć łańcuszka przyczynowo-skutkowego na zasadzie: zaczniesz grać w MMO to kogoś zabijesz. Ludzie są różni i różnie reagują dlatego nie można ułożyć jednego rozwiązania. To tak naprawdę nas chroni przed wieloma niebezpieczeństwami.
Wracając do samych gier, raczej nigdy nikogo nie zabije z powodu MMO Mrugnięcie ale zdarzało mi się strasznie wkurzać podczas grania, dlaczego? Dlatego, że zaczyna nam zależeć na postaci, klanie, ludziach. Sami tworzymy sobie usprawiedliwienie straty czasu, jakim jest granie w MMO. Przecież nie chcemy stanąć twarzą w twarz ze stwierdzeniem, straciłem miesiąc życia, 250 zł i nie mam z tego nic. Dlatego dopowiadamy sobie, że: świetnie się bawiłem, nauczyłem angielskiego, poznałem ciekawych ludzi, spotkałem się z nimi w realu, że mogłem ten czas i kasę przepić a tak to grzecznie siedziałem w domu...
Czy naszła was kiedyś taka myśl: "Hej, przecież ja już nie traktuje tej gry jako przyjemności tylko jako pracę!" Logujesz się nie dla faktu grania i zabawy ale z powodu świadomości, że jeśli dziś nie wejdę i nie pogram to stracę czas albo czegoś nie zrobię aby coś uzyskać. Wiem, że to brzmi dziwnie ale ja kiedyś tak miałem grając w L2. Dziś podchodzę lajtowo, ale nie wstydzę się przyznać, że kilka lat temu byłem całkowitym świrem i ludziem uzależnionym od L2.

Pzdr!
« Ostatnia zmiana: Październik 17, 2008, 12:53:58 wysłane przez Ganisz » Zapisane

Raid Boss
********
Reputacja +18/-21
Wiadomości: 988
Offline Offline
Płeć: Mężczyzna
WWW
« Odpowiedz #14 : Październik 17, 2008, 13:02:46 »

To ja napisze mój kumpel dzięki grom MMO przesiedział jeden rok w szkole bo tak go wciągnęło.
Zapisane

Strony: [1] 2 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: