wizards101
wizards101
MMO24.PL - Primary Quest « Forum « Ogólne « MMO24.PL (Zarejestruj się) « Sondy « Waszym zdaniem. Czy gry mmo są niebezpieczne?
Ankieta
Pytanie: Czy gry MMO są niebezpieczne?  (Głosowanie skończone: Październik 26, 2008, 15:00:59 )
Bzdura! Oczywiście, że nie. - 7 (36,8%)
Nie. - 4 (21,1%)
Nie myślałem o tym. - 0 (0%)
Tak. - 7 (36,8%)
Nie ma gorszej formy rozrywki! - 1 (5,3%)
Głosów w sumie: 19

Strony: 1 [2] 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Waszym zdaniem. Czy gry mmo są niebezpieczne?  (Przeczytany 8608 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Mob-slayer
**
Reputacja +3/-0
Wiadomości: 91
Offline Offline
Płeć: Mężczyzna
WWW
« Odpowiedz #15 : Październik 17, 2008, 13:26:48 »

Coś jest w stwierdzeniu: "Okazja czyni złodzieja". Zaskakujące jak bardzo można to przysłowie podciągnąć pod wątek niebezpieczeństw gier MMO. Złe i niebezpieczne są rzeczy, które wyciągają z przeciętnego człowieka najgorsze, zwierzęce wręcz instynkty. Moim zdaniem MMO jest tym typem "używki", który niestety ma ten niechlubny potencjał.
Zapisane
Raid Boss
********
Reputacja +22/-1
Wiadomości: 983
Offline Offline
Płeć: Mężczyzna
WWW
« Odpowiedz #16 : Październik 17, 2008, 13:29:35 »

Czy naszła was kiedyś taka myśl: "Hej, przecież ja już nie traktuje tej gry jako przyjemności tylko jako pracę!" Logujesz się nie dla faktu grania i zabawy ale z powodu świadomości, że jeśli dziś nie wejdę i nie pogram to stracę czas albo czegoś nie zrobię aby coś uzyskać. Wiem, że to brzmi dziwnie ale ja kiedyś tak miałem grając w L2.
Ja też tak miałem, ogólnie w którymś momencie grania w MMO i wtedy sobie taką trochę przerwę zrobiłem.
W sumie dlatego też od tej pory szukam sobie MMO, w którym byłyby wszystkie cechy MMO oprócz grindu (tak wiem, żyję mrzonkami Chichot).
Zapisane

http://signup.leagueoflegends.com/?ref=4bfc1c066bcd9 <- Załóż konto z mojego reflinka (lub poleć komuś), w zamian podzielę się wiedzą i odpowiedziami na pytania.

Dołącz do nas na Facebooku!
Farmer
***
Reputacja +5/-7
Wiadomości: 176
Offline Offline
« Odpowiedz #17 : Październik 17, 2008, 13:33:47 »

Dziś podchodzę lajtowo, ale nie wstydzę się przyznać, że kilka lat temu byłem całkowitym świrem i ludziem uzależnionym od L2.

wlasnie o tym probuje napisac, wiesz ile czasu ludzie traca na wyjscie z jakiegokolwiek nalogu?
ty piszesz, ze byles ale juz nie jestes, to tak jak by nalogowy palacz napisal, ze juz nie jest nalogowcem bo kiedys palil 2 paczki dziennie, a teraz ma raka i juz lajtowo pali tylko jedna Język

i zeby nie bylo, nikogo nie oceniam, ja sam nie uwazam ze jestem uzalezniony od MMO, i zdaje sobie sprawe, ze sam siebie oklamuje, niemniej by cos z tym zrobic musialoby by sie cos bardzo zlego stac (a licze ze sie nie stanie i dalej bede gral) Uśmiech i to ze jestem uzalezniony wcale nie oznacza, ze ktos na tym cierpi, ja funkcjonuje normalnie (przynajmniej mi sie tak wydaje), mam swoj dom, dobra prace, na kase nie narzekam (stac mnie na oplacanie konta Język), znajduje czas dla corki, w realu tez sie rozwiajam (jak moja postac w l2), skonczylem studia prawnicze, w przyszlym roku planuje zaczac kolejne wiec gdzie tu nalug?
ano zamiast pracowac za co mi placa, to pisze glupoty na forum Język
Zapisane

Luna
DeathAdders
Kardrigern - Warcryer
Kard - Warsmith

Administrator
Bot Train
********
Reputacja +97/-3
Wiadomości: 3504
Offline Offline
Płeć: Mężczyzna
« Odpowiedz #18 : Październik 17, 2008, 13:43:25 »

Kard, jestem w bardzo podobnej sytuacji do tej, o której piszesz. Nie mam jeszcze dzieci ale generalnie jest podobnie. W każdym razie zauważam ten problem. Pewnie, że gram w MMO nadal. Żadna inna gra nie sprawia mi takiego funu jak MMO. Podobnie jak u ciebie, gdyby żona czasami nie przeciągnęła mnie po podłodze za granie to mogłoby się to różnie skończyć.
To, że napisałem o lajtowym podejściu nie zmienia faktu, że gram. Tyle tylko, że ten "lajt" objawia się tak, że nie myślę już o grze 24/h, nie kieruje wszystkich moich poczynań tak, aby związane były z grą. Nie odpalam już gry w pracy, po powrocie do domu nie jest to moja pierwsza myśl "włączyć kompa!" ale GRAM, nadal gram w MMO.

Pzdr!
Zapisane

Raid Boss
********
Reputacja +60/-0
Wiadomości: 964
Offline Offline
Płeć: Mężczyzna
« Odpowiedz #19 : Październik 17, 2008, 14:10:18 »

To nie mmo uzależnia tylko ludzie jakich się tam spotyka. Nie uważam mmo za zło ale takie przypadki jak ten koleś co gra w WoWa na 36 kontach, to lekkie przegięcie. Z początku również bardzo się angażowałem, ale z czasem dotarło do mnie, że takie "wirtualne życie" jednak pochłania sporo czasu. Gdybym miał go więcej, to kto wie, może teraz latałbym na serwerach WARa  Uśmiech W dodatku jeszcze trzeba płacić. Na szczęście należę do ludzi pracujących wiec nie byłoby z tym problemu, ale za tyle mamony co straciłem na mmo kupiłbym  niezłą furkę Język Cóż przyjemność kosztuje, ale czasu zmarnowanego na gry sieciowe nie żałuję. Poznałem ciekawych ludzi, z niektórymi dalej utrzymuje kontakt i dzięki nim [grom mmo] trafiłem do administracji mmo24.pl  Duży uśmiech Na szczęście w porę się opamiętałem i już od jakiegoś czasu nie gram w sieciówki. Więcej czasu mam dla siebie i nie tylko Duży uśmiech Jak na razie na odwyku jest świetnie i nie żałuję.

Gry [ogólnie] nie są złe. Tak tylko twierdzą ludzie którzy nigdy nie grali. Może nie często, ale po sieci krążą newsy o tym jak ktoś dzięki jakiejś grze zrobił coś dobrego. Ostatnio czytałem jak chłopaczek dzięki American's Army pomógł kobiecie rannej w wypadku, bo skończył kurs pierwszej pomocy. Szczerze nie wiem jak to wygląda w grze, ale jest już jakiś pozytyw  Uśmiech
Zapisane

Lathendorth = Phoenix Knight 79*Sword Singer 75*Destroyer 75 @Naia
WTB> Life, PM!
*********
Reputacja +65/-13
Wiadomości: 1975
Offline Offline
Płeć: Kobieta
WWW
« Odpowiedz #20 : Październik 17, 2008, 16:04:31 »

Tak, nieraz zawaliłam nockę grając w MMO. Choćby wczoraj, siedziałam prawie do 4.00. Ale nie raz zawaliłam nockę, siedząc nad wciągającą książką, i czytałam ją, 300, 600 stron jednym ciągiem, dopóki nie skończyłam.

Myślę, że osoby grające nałogowo w MMO (tak jak uciekające w inny nałóg), próbują uciec od innych problemów, albo wypełnić w swoim życiu jakąś pustkę (np. brak znajomych, zainteresowań). Jeśli ktoś ma co robić, nie gra godzinami w MMO, nawet jak ma czas.
Zapisane

L2: EE (A grade) / BD (C grade)
Farmer
***
Reputacja +5/-7
Wiadomości: 176
Offline Offline
« Odpowiedz #21 : Październik 20, 2008, 10:35:21 »

Myślę, że osoby grające nałogowo w MMO (tak jak uciekające w inny nałóg), próbują uciec od innych problemów, albo wypełnić w swoim życiu jakąś pustkę (np. brak znajomych, zainteresowań). Jeśli ktoś ma co robić, nie gra godzinami w MMO, nawet jak ma czas.

Mysle, ze nie masz wogole racji, tu piszesz o patologii, a nie rozrywce. Jak mam czas to gram i nie narzekam ani na brak zainteresowan (lubie sport, ksiazki, dobry film), ani na brak znajomych, czasem to, az ich z duzo jest i uniemozliwiaja mi granie Język, a wrecz przeciwnie przez MMO mam ich jeszcze wiecej (znajomych/przyjacol).
Zapisane

Luna
DeathAdders
Kardrigern - Warcryer
Kard - Warsmith

WTB> Life, PM!
*********
Reputacja +65/-13
Wiadomości: 1975
Offline Offline
Płeć: Kobieta
WWW
« Odpowiedz #22 : Październik 20, 2008, 15:03:09 »

No chwila, ale jeśli już mówimy o niebezpieczeństwach gier MMO, to trzeba też powiedzieć o uzależnieniach od takiej rozrywki. A to o czym mówię, to przykłady z mojego podwórka. Mrugnięcie
Zapisane

L2: EE (A grade) / BD (C grade)
Farmer
***
Reputacja +5/-7
Wiadomości: 176
Offline Offline
« Odpowiedz #23 : Październik 20, 2008, 15:48:35 »

a wedlug mnie uogolniasz, to tak jak by powiedziec, ze gracze wow biegaja po ulicach i zabijaja ludzi

a to co opisalas to chyba w druga strone dziala, czyli to ze ktos zaczyna grac nalogowo powoduje, ze traci przyjaciol, zaczynaja sie mu problemy i powstaje pustaka w realu Język
Zapisane

Luna
DeathAdders
Kardrigern - Warcryer
Kard - Warsmith

Farmer
***
Reputacja +2/-0
Wiadomości: 168
Offline Offline
Płeć: Kobieta
« Odpowiedz #24 : Październik 20, 2008, 17:49:37 »

Jeśli ktoś ma co robić, nie gra godzinami w MMO, nawet jak ma czas.

nie zgodze sie z tym stwierdzeniem. Mam wiele obowiazkow i zainteresowan, a mimo to zdarza mi sie czesto przysiasc do mmo na kilka godzin. Oczywiscie nie jestem typem no life, gramy z mezem w chwilach wolnych....od pracy i obowiazkow  Duży uśmiech
Ale naprawde mam co robic w ramach rozrywki. Tyle ze......sztaluga i szkicowniki porastaja pajeczynami, encyklopedie kotow ktore tak bardzo miec chcialam ledwie przekartkowane, program do jezyka hiszpanskiego moze byl odpalony z 5 razy.....a my juz za czasow WoWa, po pracy zasiadalismy radosnie do gry, odkladajac inne zainteresowania na "pozniej" czy "kiedys tam". Ba, ja nawet zbieralam sie przez kilka porankow, by wstac wczesniej i zdazyc przed praca obiec mapke dranei by zdobyc kolejna blood elf bandit mask  Język

Daleko mi do uzaleznienia od mmo, co widac bo moich niewysokich lvlach, ale i tak zauwazam, jak wiele cennego czasu mi te paskudne gry kradna i uwazam, ze sa na swoj sposob "niebiezpieczne", bo wiele z zycia przez nie tracimy.

Z drugiej strony, gdybysmy nie grali, spedzalibysmy wieczory przed telewizorem, badz w knajpach pielegnujac inne nalogi i dlatego czesto tlumacze tym, co uwazaja, ze gry to strata czasu i glupota, ze jedne pary spedzaja weekendy przed telewizorem, czesto nawet przed dwoma osobno, bo kazde lubi co innego, a my mamy taka, wspolna rozrywke  Duży uśmiech
« Ostatnia zmiana: Październik 20, 2008, 17:56:10 wysłane przez Carmi » Zapisane

WTB> Life, PM!
*********
Reputacja +65/-13
Wiadomości: 1975
Offline Offline
Płeć: Kobieta
WWW
« Odpowiedz #25 : Październik 20, 2008, 18:42:43 »

Kard, w czym według ciebie uogólniam? W tym, że gry MMO uzależniają? Jak cholera. Nawet gry na kurniku potrafią nieźle uzależnić.

Carmi, wysokość leveli w grze, nijak się nie przekłada na uzależnienie czy nie. Można mieć 1szy level i spędzać po kilkanaście godzin dziennie w grze po prostu gadając z ludźmi (przesadzam).

Moim zdaniem, jeżeli jest praca-dom-gra, a inne aktywności są "na potem" to chyba już jest to uzależnienie.

Carmi, a może wręcz przeciwnie, może byście pielęgnowali umiejętności społeczne z innymi ludźmi, jeździli na wycieczki, chociażby grali ze znajomymi w planszówki, spędzali czas aktywnie, czy ucząc się języków, zamiast przed komputerem... nie chcę cię pouczać i wtrącać się do twojego życia, bo nie o to tu chodzi, tylko wiesz... nie zawsze musi być albo jeden nałóg albo drugi.
Zapisane

L2: EE (A grade) / BD (C grade)
Farmer
***
Reputacja +2/-0
Wiadomości: 168
Offline Offline
Płeć: Kobieta
« Odpowiedz #26 : Październik 20, 2008, 20:14:26 »

Carmi, wysokość leveli w grze, nijak się nie przekłada na uzależnienie czy nie. Można mieć 1szy level i spędzać po kilkanaście godzin dziennie w grze po prostu gadając z ludźmi (przesadzam).

mysle, ze i Ganisz moze to potwierdzic, wie jak ciezko nas ostatnio zastac online. Mysle ze od uzaleznienia jestesmy jeszcze daleko, niemniej zwyczajnie LUBIMY ten typ rozrywki.

Moim zdaniem, jeżeli jest praca-dom-gra, a inne aktywności są "na potem" to chyba już jest to uzależnienie.

znaczy jak to dokladnie rozumujesz "praca-dom-gra"? Czym jest dla Ciebie dom? Zanim zaloguje sie do mmo, mija czasem ze 4h od powrotu do domu. Tak naprawde moim wiekszym nalogiem od mmo jest pewne forum hodowlane. To tam spedzam najwiecej czasu.  Język Czy to wiec uzaleznienie, jesli na koniec dnia zaloguje sie na 2h do mmo?
Owszem, jak pisalam, moglabym w tym czasie rysowac, czytac itp., dlatego moim zdaniem mmo SA w pewnym sensie "niebiezpieczne", ale nie od razu uzalezniajace i zle.

Carmi, a może wręcz przeciwnie, może byście pielęgnowali umiejętności społeczne z innymi ludźmi, jeździli na wycieczki, chociażby grali ze znajomymi w planszówki, spędzali czas aktywnie, czy ucząc się języków, zamiast przed komputerem... nie chcę cię pouczać i wtrącać się do twojego życia, bo nie o to tu chodzi, tylko wiesz... nie zawsze musi być albo jeden nałóg albo drugi.

a co za roznica, czy gra planszowa czy online?  Uśmiech w obydwu przypadkach skupiasz sie glownie na grze, a przy planszowkach jest jeszcze rywalizacja, podczas gdy w mmo jest zazwyczaj wzajemna pomoc w osiagnieciu danego celu.  Chichot

Na wycieczki znowu trzeba miec pieniadze, czas, warunki(mamy tez koty), sport mnie najzwyczajniej nie interesuje, jezyki umiem trzy(choc w sumie to jezyka mozna sie bez konca uczyc), do czwartego jak pisalam, nie moge sie przylozyc, bo zaczynam samej od podstaw, nie uwazam, by bylo ze mna az tak zle, bym musiala odcinac sie calkiem od mmo i komputera. Tyle ze uwazam, ze gdyby nie mmo, byloby ze mna lepiej, umialabym wiecej itp. Ale gry wszelakie od zawsze lubilam i nie uwazam, ze powinnam sie tego wstydzic.

Co do pielegnowania, to ja wole pielegnowac swoj wlasny zwiazek, niz "umiejetnosci spoleczne". Nie mamy problemow z nawiazywaniem kontaktow, prawie kazdego weekendu spotykamy sie z rodzina czy znajomymi, ktorych tu jednak za granica niewielu, jednak na tylu "dobrych" znajomych sie juz tak mocno przejechalam, ze uwazam takie "pielegnowanie kontaktow spolecznych" na sile za rownie "niebezpieczne", ze wzgledu na strate czasu, jak mmo  Język Innymi slowy, zawsze jestesmy chetni na rozne wypady czy imprezy, chyba nigdy nie odmawiamy, jak znajomi zapraszaja do siebie, czy chca nas odwiedzic, ale nie lubie sama pchac sie komus w cenny czas i zycie na sile.

Kroliczku, lubimy mmo, ale gramy tez w gry single, ktore w sumie potrafia byc tak samo wciagajace jak mmo(gdzie czesto czlowiek loguje sie z obowiazku, bo gildia itp.). I robimy tez mas innych rzeczy. Uwazam tylko, ze gry to tak jak telewizja, okropnie kradna czas, ktory mozna by wykorzystac o wiele lepiej, moze i jest to zwyczajnie taka nasza "mala" slabosc, moze lepiej byloby nazwac granie takim ala "leniuchowania na kanapie"  Chichot Moze tak naprawde to jest tak, ze zamiast zajac sie wiecej swoimi hobby czy doksztalcaniem, zwyczajnie leniuchuje przed kompem.  Uśmiech

W kazdym razie juz dlugo sobie nie poleniuchuje, wkrotce i tak odpuszcze sobie mmo  Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Październik 20, 2008, 20:16:17 wysłane przez Carmi » Zapisane

WTB> Life, PM!
*********
Reputacja +65/-13
Wiadomości: 1975
Offline Offline
Płeć: Kobieta
WWW
« Odpowiedz #27 : Październik 20, 2008, 22:38:02 »

Carmi, jak mówiłam, nie mam nic do ciebie i twojego spędzania czasu, próbowałam tylko spojrzeć na to z drugiej strony.

I nie twierdzę, że gry mmo są w ogóle złe i tak dalej. Nie są, wszystko jest dla ludzi. Są po prostu potencjalną uzależniającą używką.
Zapisane

L2: EE (A grade) / BD (C grade)
Farmer
***
Reputacja +2/-0
Wiadomości: 168
Offline Offline
Płeć: Kobieta
« Odpowiedz #28 : Październik 20, 2008, 23:01:30 »

Carmi, jak mówiłam, nie mam nic do ciebie i twojego spędzania czasu, próbowałam tylko spojrzeć na to z drugiej strony.

rozumiem  Uśmiech

Są po prostu potencjalną uzależniającą używką.

tak samo jak telewizja czy nawet jakiekolwiek hobby w nadmiarze
Zapisane

Mob-slayer
**
Reputacja +3/-0
Wiadomości: 133
Offline Offline
Płeć: Mężczyzna
« Odpowiedz #29 : Październik 21, 2008, 00:23:06 »

Czy naszła was kiedyś taka myśl: "Hej, przecież ja już nie traktuje tej gry jako przyjemności tylko jako pracę!" Logujesz się nie dla faktu grania i zabawy ale z powodu świadomości, że jeśli dziś nie wejdę i nie pogram to stracę czas albo czegoś nie zrobię aby coś uzyskać.

Pzdr!
... skads to znam... ahh tak przeciez dzis cos takiego mialem xDDD a wracajac to tematu to wedlug mnie gry mmo moga byc niebezpieczne ale to tez zalezy od osoby na ktora wplywaja bo rozni ludzie sie roznie przez nie zachowuja Uśmiech
Zapisane

nvm
Strony: 1 [2] 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: