REQUIEM - BLOODYMAREBrutalny świat z koszmarów – tymi słowami można opisać charakter gry The Requiem. Dlaczego właśnie w taki sposób? Może dlatego, że krew się leje strumieniami, gracz może zostać cały zbryzgany posoką przeciwnika, różne części ciała pokonanych wrogów, odrąbane podczas ich śmierci latają na wszystkie strony lub być może z uwagi na straszne istoty z jakimi przychodzi nam walczyć…
Gra jest przeznaczona dla graczy powyżej 17 roku życia, co wyraźnie widać na odpowiednim znaczku podczas uruchamiania. Dodatkowo, podczas wyboru serwera pokazany jest dla każdego z nich wiek minimalny – jakby autorzy planowali zmieniać to w przyszłości. Już przy próbie wejścia na stronę trzeba podać datę urodzenia, a przy próbie ściągnięcia ze strony głównej samej instalki trzeba było utworzyć wpierw konto i zweryfikować tam swój wiek.
INSTALACJAMając zainstalowaną grę trzeba ją update’ować, co wielu osobom (w tym i mi) przysparza z początku problemów. Dostępny na stronie patch „ciężko” wchodzi i trzeba kilka razy go uruchomić, żeby zaskoczyło. Na forum spotkałem się z osobami, które po prostu nie uzyskawszy pomocy darowały sobie dalsze próby uruchomienia gry.
LOGOWANIEJuż w czasie logowania, wita nas sugestywna grafika oraz mroczna muzyka, która nastraja do tego co się będzie działo. Mi osobiście przypadła do gustu, idealnie komponując się z „ekranem logowania”. Podczas tworzenia postaci mamy szereg możliwości do zmiany, również dostępnych w innych grach, takich jak rasa, płeć, rodzaj twarzy czy uczesanie. Nowością wydaje mi się wybór miejsca startu – spośród dwóch możliwości, który w samej rozgrywce niewiele zmienia, ponieważ przeciwnicy wydają się być podobni, ale teren w jakim podróżujemy dostarcza różnych wrażeń w tym względzie. Inaczej niż w innych grach przedstawiony jest opis rasy - nie ma wspólnych statystyk dla całej rasy, ale są różnice na poziomie profesji. Jest to część założenia o modyfikacji DNA, wszem i wobec promowanego - każda klasa, oprócz podziału rasowego, gdzie widać wyraźne różnice statystyk posiada pewne modyfikacje do nich zależnie od profesji (co widać na obrazkach). W ten sposób, „wojownik” Kruxena będzie miał lepszą Dexterity, ale słabszy Spirit niż „mag”.



POSTACIEKażda z utworzonych postaci ma swój własny kod dostępu, który trzeba ustawić po jej utworzeniu, i wstukiwać z każdym logowaniem. Pomysł wydaje się ciekawy, ale posiadając całą gamę postaci ciężko będzie zapamiętać ileś kodów czterocyfrowych (bo tak przedstawia się ten kod) i moim zdaniem zbyt duże zabezpieczenia mogą odstraszać graczy. Wprowadziwszy kod, przenoszeni jesteśmy do świata gry.
Dodać trzeba, że dostępne są (co prawda nie miałem okazji nosić, ale widziałem u innych graczy) różnego rodzaju kostiumy i zestawy ubrań, zmieniające wygląd zewnętrzny, jak również dodatki do ekwipunku, polowań, itd., dostępne w Item Mall. Kostiumy są posegregowane dla poszczególnych ras i tak np. dla Xenoa jest zestaw Złodziej i Policjant (na nim jako złodziej, na niej jako policjantce), dla Kruxena strój piracki (dla mężczyzny i kobiety tak samo), dla Turan (ludzi) strój klaunów, a dla Bartuk (pseudo-orków) strój indianina i "cowgirl".
GRAFIKA, WALKA I UMIEJĘTNOŚCIGrafika jako całość komponuje się znakomicie. Niebo zmienia swoje odcienie zależnie od pory dnia, różnorodność terenu jest spora począwszy od śnieżnych równin, zielonych pastwisk czy wyjałowionej ziemi. Wszystko wygląda ładnie - jak na krainy opanowane przez potwory - a szczegółowość jest na wysokim poziomie moim zdaniem. Oprócz standardowych traw, pniaków po ściętych drzewach oraz kamieni napotykamy na swojej drodze rogatki z drewna, pogięte płoty i ogrodzenia, gigantyczne konstrukcje budowlane, jak równieżbardzo dokładnie dopracowane mniejsze lub większe budynki. Również wnętrza są ciekawie zrobione, tworząc coś na wzór podniszczonego świata, który walczy o przetrwanie.
Moby, które spotykamy są w dużej mierze „potworami” z różnego rodzaju dodatkowymi kończynami, paszczami, kolcami, wypustkami i wieloma innymi dodatkami, dodającymi im „uroku”. Ich nieregularne kształty (np. golem, który ma jedną rękę i nogę gigantyczną, a drugą parę chudą) sprawiają wrażenie jakby coś je powykręcało jak tylko mogło. Walka z nimi jest zazwyczaj krótka, ale emocjonująca. Nasza postać jest w stanie w różny sposób atakować wroga, co mi się osobiście podoba. Atak bronią wręcz może się odbyć pojedynczym cięciem, podwójnym, zamachem, itd., a wszystko idzie po kolei według pewnej kolejności. Dotyczy to oczywiście zwykłego ataku, a umiejętności są dwojakiego rodzaju. Po pierwsze, natychmiastowe, które można wykonywać nawet w biegu (niezależnie czy to buffy, czy ofensywne) oraz wymagające czasu na rzucenie, wykonywane tylko w miejscu. Oprócz umiejętności, atakować można również w biegu, co daje dodatkowe możliwości w atakowaniu podczas biegu wkoło przeciwnika.
Wspomnieć jednak trzeba, że trzeba być zwróconym w stronę atakowanego przeciwnika. Już w samym sterowaniu mamy podział kontroli kamery, lewym przyciskiem myszy obracając kamerę, a prawym obracając postać (przez co kamera wraca za plecy postaci). Ukłonem w stronę graczy jest, w wypadku ucieczki przed mobem lub śmierci, jego powrót na swoje miejsce bez możliwości zwrócenia jego uwagi, nawet jeśli jest agresywny. Dlatego też, niemożliwe jest ściągnięcie mobów na innego gracza, ani do wioski/miasta, a nawet jeśli, to nie zaatakują one nikogo poza osobą którą gonią. Dużym minusem jest natomiast brak interakcji mobów z otoczeniem. Kiedy gonią gracza, to nawet przez najróżniejsze przeszkody, przez które on nie jest w stanie biec.
Najważniejszym chyba faktem jest , że moby poruszają się po terenie i mogą być zajęte jakimiś czynnościami i oddziałują ze sobą! Np. duchy górników można napotkać podczas kopania kilofem, a różne moby będą wzywać swoich pobratymców do pomocy. Również plusem jest według mnie informacja, że jakiś mob używa umiejętności (rzuca w gracza kulę ognia, trujący pocisk, itd), gdy sami nie jesteśmy tego świadomi, dopiero w momencie otrzymania ciosu.
W przypadku, gdy nasza postać straci zbyt dużo krwi, dosłownie pokrywa się nią od stóp do głów, co widać na załączonym obrazku. Według mnie robi bardzo dobre wrażenie.
DNAMyślałeś kiedyś, żeby usprawnić swoje umiejętności? Tutaj jest taka możliwość! Wybrać można do 5 umiejętności plus jedna za pomocą specjalnej karty. Przyjemność ta jednak nie jest tania, za jedną umiejętność trzeba zapłacić 100, za dwie 1100, za trzy 11100, itd. Możliwości jest pełno i każda umiejętność może być wzmacniana na dowolnym poziomie na którym się ją ma nauczoną. Oznacza to, że dla każdego z poziomów jest ulepszenie, które trzeba wykupić z nauczeniem się nowych umiejętności - a co za tym idzie, ta lepsza zmiana DNA zwiększa bonus, jaki dostajemy. Ulepszanie umiejętności występowało już w innych grach, ale nie było tego jeszcze do pierwszej profesji, co uważam za duży plus.
PORUSZANIE SIĘPewną wadą jest tutaj brak możliwości kliknięcia dokąd postać ma iść, ale w pełni zrekompensowane to jest trybem biegania. Klikamy środkowym klawiszem myszy (lub rolką) i postać zaczyna cały czas biegać do czasu wyboru ruchu w tył lub użycia umiejętności, która zatrzyma postać. Oprócz takiego poruszania się są klawisze „wsad”, służące za przód, tył i obroty oraz „qe”, za chodzenie na boki. Może się wydawać dziwne połączenie, ale mnie się spodobało i sądzę, że jest lepsze od typowego „click and go”.
Oprócz tego możliwe jest posiadanie tzn. "possesion beast", czyli stworka do ujeżdżania. Na 25 lvl odbywa się quest w celu uzyskania takowego, możliwe jest jednak kupienie wierzchowca w Item Mall. Bestie te nie są pięknymi konikami, ale równie strasznymi jak spotykani przez nas przeciwnicy, maszkarami...
QUESTY I ROZGRYWKACo się tyczy rozgrywki, już od samego początku questy wyjaśniają nam niektóre aspekty gry i chociaż moim zdaniem powinny więcej wyjaśniać, dostarczają do tego dużo punktów doświadczenia, dzięki czemu szybko zdobywamy poziomy. Z boku pomaga szereg ikon, każda odpowiedzialna za inne okno, począwszy od ekwipunku, umiejętności, statystyk postaci, gildii, wierzchowca (do zdobycia na 25 lvl) po opcje i dostęp do battlefield podzielonego na przedziały poziomów, żeby móc konkurować na w miarę równych szansach. To ostatnie to swego rodzaju wielka walka w której mogą brać udział postacie z różnych serwerów, walcząc na masową skalę. Przy odpowiedniej ilości graczy rozpoczyna się bitwa, która wciąż jest dla mnie za trudna…

Omawiając rozgrywkę trzeba wspomnieć o questach, które można zdobywać od npc lub kupować zwoje u odpowiedniego npc i w ten sposób zaczynać zadania. Za te drugie otrzymuje się duże ilości pieniędzy, a dotyczą zazwyczaj zabijania mobów (w tym koszmarów, ale o tym za chwilę) i trwają krótko, a pierwszego rodzaju ciągną się po wiele rzeczy do wykonania, od rozmów i zabijania mobów, po zbieranie przedmiotów różnego rodzaju. Zaznaczyć trzeba, że z uwagi na kiepskie tłumaczenie niektórych rzeczy ciężko jest wykonać niektóre questy (inne nazwy mobów/miejsc niż opisane w queście). Co więcej, oprócz nazwy nie ma żadnych wskazówek, przez co spotkałem się z kilkoma zadaniami, którym poświęciłem masę czasu żeby znaleźć wymagane cele, czasami bezskutecznie, a niektórym trzeba się domyślać o co właściwie chodzi.
NIGHTMAREOprócz instancji, ciekawą innowacją jest dodatkowy okres zwany Nightmare, w którym pojawiają się swego rodzaju zjawy – czyli silniejsze moby wymagające więcej siły – na które można dostać questy ze zwojów. W przedziale czasu gry 23:00 do 2:00 można spotkać te bardziej niebezpieczne potwory w różnych miejscach. Taka dodatkowa rozrywka jest z jednej strony utrudnieniem, gdy się na te potwory nie poluje, ale z drugiem ciekawym urozmaiceniem, co osobiście bardzo cenię.
PRZEDMIOTYPo zabiciu potwora, może wyskoczyć na ziemię pakunek, który zbieramy do worków. Każdy z nich może mieć w sobie do 25 rodzajów przedmiotów, a ilość tych worków można zwiększać wykonując questy (niemal na początku są 2 dające dodatkowe 2 worki, poza podstawowym). Oprócz pełnej gamy dodatków z potworów, które zwiększają uniki, siłę, regenerację życia, itd., standardowy ekwipunek różni się pomiędzy sobą pewnego rodzaju „poziomem” oraz dodatkami jakie posiada (więcej obrażeń, uników, siły, zręczności, itd.). Rozbijanie przedmiotów daje Xeon’y, które wykorzystuje się w ulepszaniu rzeczy (jeśli jest to możliwe z danym przedmiotem) zwiększając ich „poziom” lub nadając wzmocnienia, czyli dodatkowe bonusy (ich ilość ograniczona rodzajem przedmiotu). Całość tego systemu bardzo sprawnie się komponuje, a potrzebne do wzmocnień elementy łatwo można znaleźć na potworach. Jedyny problem to potrzeba pilnowania swojego ekwipunku, żeby móc go ulepszać, inaczej wszystko wokoło będzie wyciskało z nas krew o wiele szybciej niż byśmy tego chcieli (co niestety na początku mi się zdarzyło).
Te same przedmioty na różnych „poziomach”. Po prawej więcej podstawowych dodatków i przedmiot „compoundable”, czyli możliwy do zmiany „poziomu”. Oba „reductionable”, czyli możliwe do rozbicia.


Rodzaj xeon’u potrzebny do zmiany poziomu przedmiotu.

Rodzaj xeon’u wbijający dodatki, czyli reinforcement.

PODSUMOWANIEOsobiście gra mnie bardzo zainteresowała, również jej możliwości i niektóre już sprawdzone pomysły razem tworzą ciekawą całość, która mimo pewnych niedociągnięć (błędy w niektórych umiejętnościach, słabe tłumaczenie), może przyciągnąć na długo. Ciekawe walki, wciągające questy, niesamowity klimat, różnorodność potworów oraz miejsc i wiele ciekawych możliwości zaciekawiło mnie, a wiem, że jeszcze dużo przede mną, oraz innymi osobami, do odkrycia. Jednak nie ma co się co dziwić, gra jest jeszcze w fazie Beta, ale według mnie rokuje bardzo dobrze na przyszłość.