W wakacje podaliśmy
informację o poważnych kłopotach finansowych FireSky, który jest wydawcą Stragate Worlds, a którego spółką córką jest developer - Cheyenne Mountain. Problemy były tak poważne, że zaprzestano prac nad rozwojem gry, zapewniając jedynie utrzymanie na chodzie test serwera. Zkonkludowaliśmy, że potrzeba cudu, aby mmorpg o SG-1 został ukończony. Cud się jednak nie zdarzył.
Dnia 12 lutego studio Cheyenne Mountain złożyło do odpowiedniego urzędu wniosek o upadłość. A w świecie mmorpg bankructwo producenta oznacza w praktyce koniec prac nad tytułem i jego zgon. Jest to tym bardziej oczywiste, że ani wytwórnia Metro-Goldwym-Meyer, która jest właścicielem praw autorskich do tytułu, ani żaden inny podmiot nie był zainteresowany dofinansowaniem produkcji.
I tak niestety bywa. Obok wielkich debiutów i szumnych zapowiedzi światek mmorpg wypełniają również wpadki i porażki, jak np. Stargate Worlds.
Źródło